2 Obserwatorzy
19 Obserwuję
madziorsko

Galaktyka książek

Teraz czytam

Rok 1984
George Orwell
Pretty Little Liars. Zabójcze
Sara Shepard
Zanim zasnę
S. J. Watson
Pandemonium
Lauren Oliver
Zanim się pojawiłeś
Jojo Moyes
Na krawędzi nigdy
J.A. Redmerski
Mara Dyer. Tajemnica
Michelle Hodkin

Bezdomna

Bezdomna - Katarzyna Michalak Najnowsza książka polskiej autorki bestsellerów, Katarzyny Michalak opowiada o dwóch trzydziestolatkach - Kindze i Aście. Z pozoru skrajnie różne, zostają połączone wspólną historią. Aśka znajduje tytułową Bezdomną w wigilię. Obie są samotne i skrywają tajemnice, które sprawiły, że jedna z nich wylądowała na ulicy, a druga cierpiała przez samotność. Książka rozpoczyna się od naprzemiennych zwierzeń. Z każdym rozdziałem stare wątki są uzupełniane o nowe informacje, które prowadzą do poznania historii, w której nie ma tylko jednego winnego, a właściwie ponosi ją każdy/. Początek bardzo mi się podobał, głównie z powodu ciekawego zabiegu, który polegał na powolnym odkrywaniu kolejnych kart przez obie panie. Potem było jednak coraz gorzej. Sceny były przepełnione sztucznymi emocjami, a co najgorsze naciągane. Dodatkowo zawarcie w fabule wzmianek o matce ze Śląska, która zabiła z zimną krwią swoją półroczną córeczkę były zbędne, a użycie prawdziwej historii, zmieniając jedynie imię i nazwisko, dosyć niesmaczne. Świat przedstawiony w powieści to pełen zakłamania i egoistycznych drani horror. Każdy ma jakiś interes, a nikt nie umie się przyznać, że zrobił coś potwornego. Właściwie jedyną osobą, która czuje się winna jest Kinga. Katarzyna Michalak nie narzuca czytelnikowi współczucia, pozostawiając mu wolną wolę w odbiorze głównej bohaterki. Pozostali, czyli Aśka, były mąż Kingi, Krzysztof oraz Czarek, jej wielka miłość z dzieciństwa są pełni sprzeczności. Społeczeństwo w przedstawionej przez pisarkę Polsce wierzy jedynie w to, co przeczytają w brukowcach, a czytelnikowi ładnie został zaprezentowany proces tworzenia plotki. Pani Michalak ma problem z kreowaniem bohaterów płci męskiej, co było również widoczne w książce "Mistrz". Przedstawia ich głównie jako maniaków seksualnych, którzy kobiety traktują wyłącznie jako łatwe do zastąpienia zabawki. Najgorsze, że kobiety zgadzają się bez chwili namysłu na każdy perwersyjny pomysł, a w tym nawet na seks w oszklonej windzie z nieznajomym (!). Oczywiście podczas opisów autorka używa niezwykle wulgarnych słów (i jeszcze ciągle to "obracał"), chociaż właściwie przy opisie tak absurdalnego zdarzenia można uznać, że były na miejscu. Język, jakim posługują się bohaterowie jest przedziwny, a większość dialogów sztuczna. Aśka jest wykształcona, zrobiła karierę jako dziennikarka, jednak klnie i używa dziwnych wyrażeń, jak wplatanie w wypowiedzi "sorry" lub pogardliwe "no comments", które bardziej pasuje do krnąbrnej nastolatki. Autorka również chciała może zaznaczyć, że jej opowieść jest przepełniona emocjami, jednak szybko miałam dość zdań zakończonych trzema kroplami oraz wstawiania w co drugie zdanie myślnika. Styl i język nie przeszkadzają jednak w czytaniu, gdyż książkę wręcz się połyka, jak nie w jeden, to w dwa wieczory. Symbolicznym akcentem, który przypadł mi do gustu, jest pisanie Bezdomna z dużej litery Przyczepiłabym się za to do okładki, która za bardzo nie pasowała mi do treści. Można po niej odnieść mylne wrażenia. To druga powieść Katarzyny Michalak, którą przeczytałam w tym roku i ponownie mam wrażenie, że autorka ma głowę pełną zaskakujących pomysłów, jednak za bardzo chce szokować, co w jej przypadku nie wychodzi najlepiej. W tej książce zabrakło emocji, realności, za które czytelnik otrzymuje dużą ilość przekleństw, wulgarnych opisów i bardzoooo dużo znaków interpunkcyjnych.